wtorek, 21 lutego 2012

Zakładamy trawnik

Zakładamy trawnik

Autorem artykułu jest Rafał Okułowicz



Charakterystycznym elementem, obecnym w większości ogrodów przydomowych oraz na działkach, jest trawnik. Powinien on tworzyć kontrastowe zielone tło dla rosnących na terenie ogrodu kwiatów i krzewów, w taki sposób aby podkreślić ich barwy i kompozycję.

Trawnik może być też miejscem odpoczynku, przy którym postawimy ogrodowe leżaki, ławkę czy grill. To może być także miejsce zabaw dla naszych dzieci. Niezależnie od tego jakie funkcje ma spełniać trawnik, najważniejsze jest aby odpowiednio przeprowadzić prace związane z jego założeniem oraz wysiać odpowiednią do przeznaczenia mieszankę trawnikową.

Od czego zacząć? Przede wszystkim trzeba określić właściwe miejsce pod założenie trawnika. Nie w każdym ogrodzie znajdziemy odpowiednie miejsce na trawnik. Trawy dobrze rosną w miejscach słonecznych. Uprawa trawnika w miejscu cienistym sprawi sporo kłopotu. W miejscach półcienistych można założyć trawnik wysiewając odpowiednią mieszankę nasion traw na miejsca cieniste. Dla cienistych zakątków ogrodu, np. pod drzewami o rozłożystych koronach lepszym wyborem może być posadzenie roślin zadarniających tolerujących cień.

Najlepszym okresem na założenie trawnika jest wiosna (kwiecień do połowy maja) oraz wczesna jesień (wrzesień). Zakładanie trawnika zaczynamy od wyrównania terenu i oczyszczenia go z nieczystości, pozostałych po budowie domu, gruzu i kamieni. Glebę przekopujemy na głębokość co najmniej 20 cm. Następnie przeprowadza się odchwaszczanie. Ponieważ trawniki są przeważnie zakładane na większych powierzchniach, do usunięcia chwastów stosuje się herbicydy. Trzeba jednak pamiętać, że po zastosowaniu herbicydu konieczne jest odczekanie kilku tygodni, zanim posiejemy trawę. O termin jaki trzeba odczekać warto się zapytać podczas kupowania wybranego środka.

Warto też zwrócić uwagę czy grunt nie jest podmokły, gdyż w takim wypadku konieczne jest też założenie drenażu. Pamiętajmy też, że wszelkie prace związane z montażem instalacji automatycznego nawadniania, czy elektryki pod lampy ogrodowe, trzeba wykonać zanim założymy trawnik. W przeciwnym razie podczas montażu instalacji nawadniającej czy elektrycznej, będziemy musieli rozkopywać fragmenty trawnika i niszczyć efekty naszej pracy włożonej wcześniej w jego założenie.

Jeżeli gleba jest gliniasta, trzeba ją rozluźnić, dodając gruboziarnistego piasku. Do gleb bardzo lekkich, piaszczystych dodajemy glinę. Następnie glebę wzbogacamy ziemią kompostową lub torfem. Jeżeli trawnik będziemy wysiewać wiosną, to w/w prace warto wykonać jesienią, pozostawiając glebę na zimę w tzw. ostrej skibie, co pomoże poprawić strukturę gleby.

Przed siewem glebę trzeba zagrabić i wyrównać. Można zwałować lub wyrównać łatą drewnianą, wykonaną samodzielnie z desek. W tym momencie chcę zwrócić uwagę na dwa przydatne zabiegi, o których rzadko mowa w poradnikach zakładania trawników. Po pierwsze na stanowiskach słonecznych i glebach lekkich, łatwo ulegających wysuszeniu warto dodać do gleby agrożelu. Jest to substancja w postaci drobnych granulek, która w obecności wilgoci pęcznieje i na dłużej zatrzymuje wodę w glebie. Pomoże naszemu trawnikowi przetrwać okresy suszy.

Drugi zabieg to wysianie wraz z nasionami traw grzybni mikoryzowej do trawników. Mikoryza znacząco wpływa na wzrost traw i uodparnia je na choroby oraz niesprzyjające warunki klimatyczne.

Nasiona wysiewamy równomiernie na powierzchnię gleby, rzutowo lub z siewnika. W równomiernym siewie pomoże wymieszanie nasion z odrobiną piasku. Po wysiewie całą powierzchnię po raz kolejny wałujemy lub ubijamy. Trawnik trzeba też podlać. Robimy to rozproszonym strumieniem wody aby nie podmyć wysianych nasion. W okresie kiełkowania wzrastająca trawa jest bardzo wrażliwa na przesuszenie, dlatego w przypadku pogody suchej konieczne jest regularne podlewanie trawnika.

Teraz pozostaje już regularna pielęgnacja trawnika - koszenie, nawadnianie i nawożenie. O tych zabiegach trzeba pamiętać aby darń w kolejnych latach nadal cieszyla nasze oczy i stanowiła wspaniałą wizytówkę ogrodu.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

czwartek, 19 stycznia 2012

Odbiór mieszkania od dewelopera - oliem inspektora

Odbiór mieszkania od dewelopera - okiem inspektora

Autorem artykułu jest Jarosław Franek



Niniejszy artykuł nie jest zbiorem porad dla osób kupujących i odbierających mieszkanie lub dom od firmy deweloperskiej, ale refleksją na ten temat z punktu widzenia inspektora uczestniczącego w odbiorach jako reprezentant klienta nabywającego lokal.

Praktycznie każde nowopowstające czy istniejące już osiedle ma swoje forum internetowe. Na wielu z nich pojawia się pytanie: czy warto na odbiór przyjść z profesjonalistą – inspektorem budowlanym? Czy na cokolwiek może on się przydać? Opinie na forach internetowych są najczęściej rozbieżne. Co przemawia przeciw: poniesienie kosztów około 200-300 zł; niektóre wykryte usterki są widoczne gołym okiem i nie trzeba żadnego fachowca, by to stwierdzić; w Internecie znajduje się sporo podpowiedzi, na co zwrócić uwagę przy odbiorze. Za przyprowadzeniem fachowca przemawia to, że jego doświadczenie i wiedza pozwolą z całą pewnością wykryć wszystkie lub prawie wszystkie mankamenty, co jednocześnie zmniejszy do minimum ryzyko poniesienia dodatkowych i niespodziewanych kosztów przy wykańczaniu mieszkania; tak naprawdę koszt 200-300 zł w stosunku do wartości mieszkania to żadna kwota. Zatem – co robić? Trudno odpowiedzieć jednoznacznie. Proponowałbym jednak, aby odpowiedzieć sobie na następujące pytanie: czy do kupna innej wartościowej rzeczy np. samochodu skorzystalibyśmy z pomocy kolegi lub kogoś z rodziny, czy warsztatu samochodowego, który za opłatą dokona dokładnego przeglądu pojazdu. Czy może jednak sami sobie radzimy? Zakładam oczywiście całkowitą nieznajomość branży motoryzacyjnej kupującego. Jeżeli już wiemy, jaką wybierzemy odpowiedź – postąpmy podobnie w przypadku mieszkania. Trzeba mieć jednak na uwadze, że koszt mieszkania jest około 5÷10 razy większy od ceny samochodu.

O deweloperach. Jednoznacznie mogę poradzić klientom, by przy wyborze zakupu mieszkania brali pod uwagę wielkość dewelopera oraz ilość zrealizowanych przez niego inwestycji i czas jego istnienia na rynku. U znanych deweloperów odbiory przeprowadzane są sprawnie, przedstawiciele firm reagują na dostrzeżone usterki ze spokojem i wpisują je do protokołu odbioru, nie dyskutują i są bardziej otwarci na klienta, a co najważniejsze wszystkie uwagi wpisane do protokołu usuwane są w wyznaczonym terminie. Gorzej przedstawia się sytuacja u „małych” deweloperów działających przede wszystkim na peryferiach dużych miast. Tu jakość wykonanych robót jest gorsza (chociaż zdarzają się wyjątki), a na każdą znalezioną usterkę są żale, pretensje, dyskusje i znane już powiedzenia typu: płytkarz to wyrówna, malarz to zaszpachluje. Często też infrastruktura wokół budynków przedstawia się na etapie planów, a nie zrealizowanych przedsięwzięć. Ale przyznaję, że całkowicie ich rozumiem, bo, przy obecnej koniunkturze, być może uzyskali mniejsze zyski niż zakładali przed przystąpieniem do realizacji inwestycji, a tu jeszcze dochodzą, nie policzone wcześniej, dodatkowe koszty i problemy wynikające z usunięciem zauważonych usterek.

Reasumując można jednak powiedzieć, że jakość wykonanych robót w budynkach mieszkalnych zrealizowanych przez deweloperów ulega systematycznej poprawie. Z pewnością ma na to wpływ współczynnik podaży do popytu. Może warto pomyśleć o zakupie nowego mieszkania?

Wszystkie zawarte w niniejszym artykule spostrzeżenia są wynikiem moich własnych doświadczeń, a nie rezultatem zasłyszanych opowieści innych osób. Zachęcam do przeczytania kolejnego mojego artykułu , w którym rozwinę temat: o inspektorach i o klientach.

---

http://odbiormieszkaniadomu.pl

http://phu-allora-invest-jf.otobiznes.pl

tel. 606654858, mail: jf@odbiormieszkaniadomu.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

sobota, 14 stycznia 2012

Ogrzewanie z miedzi wykonywane samodzielnie

Ogrzewanie z miedzi wykonywane samodzielnie

Autorem artykułu jest Józef Łuczak



Obecnie jeszcze popularne są instalacje centralnego ogrzewania wykonywane z twardych rur miedzianych. Gdy mamy gotowy projekt, nachodzą nas myśli wykonania tej instalacji samodzielnie? Czy jest to możliwe zastanawiamy się, czy bylibyśmy w stanie zrobić instalację centralnego ogrzewania samemu?

Jeżeli mamy chociaż podstawową wiedzę techniczną z metalurgii, wykonanie jej nie musi być aż tak trudne, że niemożliwe do realizacji. Należy jeszcze tylko uzupełnić wiedzę o montażu rur centralnego ogrzewania i opanować jedną z ważnych technik instalatorstwa, to jest łączenie rur lutowaniem miękkim.

Jakie będą potrzebne narzędzia i materiały do pracy? Oczywiście materiały będą wyszczególnione w projekcie, ile i jakich rur, kolanek, trójników, grzejników, jaki kocioł i jego wielkość, wszystkie założenia, przyszłe zalety i problemy powinny być zauważone w projekcie.

Natomiast do wykonywania instalacji centralnego ogrzewania będziemy potrzebować palnika, najlepszym będzie palnik przeznaczony do (tak zwanego) miękkiego lutowania. Potrzebny będzie czyścik do rur miedzianych, specjalny drut cynowy do lutowania, okrągła szczoteczka z drutu stalowego do czyszczenia wewnątrz, mokra szmatka do wycierania po lutowaniu. Pasta do lutowania miedzi, szara z zawartością cyny lub biała. Dla początkującego lepsza jest szara bo widać przy podgrzewaniu moment zabielenia się cyny na złączu lutowanym. Dobrze, jak będzie jeszcze ucinak krążkowy do rur miedzianych, prace będą mogły posuwać się szybciej a jakość wykonania instalacji będzie wyższej klasy. O gratowniku nie wspomnę, grat po obcięciu rury, można usunąć nożem lub pilnikiem.

Rozpoczynamy od czyszczenia powierzchni, które będziemy chcieli ze sobą połączyć za pomocą lutowania. Ale bez przesady z tym czyszczeniem, jeśli rury i kształtki są nowe wystarczy zetrzeć lakier z powierzchni. Gorzej gdy rury są już kilkuletnie, mocno obłożone patyną, zaśniedziałe albo pomalowane farbą, w takim przypadku należy przyłożyć się do czyszczenia, musi być widoczny czysty kolor miedzi. Następną czynnością, będzie pokrycie lutowanych części pastą, która chemicznie oczyszcza te powierzchnie a także służy jako katalizator w reakcji chemicznej podczas podgrzewania. Składamy części tak jak są potrzebne i przystępujemy do lutowania, ale smarujemy pastą tyko te części, które będą lutowane podczas tej sesji podgrzewania, nie wolno tego robić na zapas.

Łącze należy tak podgrzewać palnikiem, aby temperatura była na nim równomiernie rozprowadzona wówczas nie stworzy się (tak zwany) zimny lut. Gdy zauważymy pojawianie się na kielichu kształtki zabielonego krążka z roztopionej pasty przytykamy w to miejsce drut cynowy. Roztopiona cyna powinna zostać wessana w szczelinę między miedzianymi elementami. Wygaszamy palnik i powoli schładzamy połączenie na powietrzu. Wilgotną szmatką wycieramy dopiero gdy temperatura elementu opadnie do około 70-80°C. Wówczas złącze nie zmieni koloru pozostanie w kolorze miedzi i cyny. Gdy złącze wystygnie całkowicie jest trudno je oczyścić.

I jeszcze jedna wskazówka. Podczas podgrzewania, płomieniem palnika dotykamy złącze z jednej strony a z drugiej dotykamy drutem cynowym testując temperaturę rury i złączki. Takie postępowanie da pewność, że temperatura elementów łączonych została osiągnięta i połączenie będzie prawidłowo wykonane. Przy łączeniu małych średnic 15 lub 18mm temperatura przechodzi szybko na drugą stronę, trudniej jest z rurami o większym przekroju 22-28mm. Wykonując takie złącza trzeba podgrzewać kielich, i rurę na długości około 5-7cm.

Jeśli te wskazówki będą w miarę stosowane, hydraulikiem wysokiej klasy nagle nie będziemy, ale z pewnością uda się samemu wykonać połączenia w miedzianej instalacji centralnego ogrzewania a może nawet wykonać całą instalację. Dobrze by też było aby fachowiec nie musiał być wzywany na konsultacje albo na wycinanie knotów. Pozdrawiam i życzę miłego praktykowania.

---

JŁ

Niazawodna kanalizacja

Zbiornik otwarty do CO


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Do czego przydaje się termowizja

Do czego przydaje się termowizja?

Autorem artykułu jest kancelaria notarialna



Prawdopodobnie większość osób spotkała się w swoim życiu z terminami takim jak widzenie termowizyjne, albo też termowizja - jednak niewielu kojarzy je z badaniami energetycznymi domów mieszkalnych.

Takie jednak cywilne wykorzystanie widzenia różnic temperatur jest najczęstsze. Na czym zatem polega samo badanie i dlaczego opłaca je się przeprowadzić we własnym domu. Odpowiedź nasuwa się praktycznie sama i to automatycznie. Mianowicie dzięki postrzeganiu obrazu na zasadzie termowizji specjaliści mogą ocenić czy dom jest energooszczędny, a co za tym idzie czy jest też ekologiczny z szerszej perspektywy. Jak się okazuje samo badanie nie zajmuje wiele czasu z racji tego że kamera termowizyjna pokazuje obraz na zasadzie kontrastu uciekające ciepło ma kolor czerwony do żółtego a sam ochładzający się obszar mocno niebieski. Dzięki przeprowadzeniu samego badania właściciel domu wie dokładnie ile ciepła i którędy ucieka z niego podczas sezonu grzewczego.
Jest to istotna informacja szczególnie dla osób które planują przeprowadzenie ulepszeń jeżeli chodzi o izolację cieplną samego budynku. Mając na względzie szczelność można też już na etapie samego budowania dobierać te materiały które dają zdecydowanie większą gwarancję nie oddawania za darmo ciepła i energii z domu na zewnątrz. Niewątpliwie termowizja jako technika jest też wykorzystywana przez specjalistów od bezpieczeństwa energetycznego, używając specjalnych kamer oceniają na ile dany budynek w optymalny sposób zapewnia zużycie energii. Czy też kiedy z racji źle dobranych materiałów sama konstrukcja wymaga znacznie więcej energii niż jest to bezpieczne czy też konieczne.
Dlatego jeżeli chce się mieszkać w faktycznie ekologicznym domu można korzystając z okazji zamówić w specjalistycznej firmie kontrolne badanie termowizyjne wskazujące jasno ak na dłoni które miejsca i obszary w budynku czy mieszkaniu są dobrze izolowane a które zdecydowanie wymagają ingerencji i poprawy.

---

termowizja


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

wtorek, 27 grudnia 2011

Narzędzia ogrodnicze dla początkujących

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki



Dla osób dopiero zaczynających przygodę z ogrodnictwem problemem może być nie tylko zorganizowanie harmonogramu prac, ale także ich wykonanie, bo przecież teoria i praktyka nie zawsze idą w parze. Aby praca była możliwe jak najlżejsza, trzeba uzbroić się w dobre narzędzia ogrodnicze.

Wybierając narzędzia trzeba mieć na uwadze ich wykonanie i jakość. Nie warto inwestować w bylejakość, bo rzeczy szybko się zepsują i będziemy narażeni na kolejne koszty. Dobry sprzęt kosztuje trochę więcej, ale będzie służył latami. Dlatego wybieraj takie narzędzia, które są odporne na rdzewienie i wyginanie, wykonane z solidnych materiałów. Co z tego, że zaoszczędzisz na taniej szpadzie, jeśli jej trzonek złamie się pierwszego dnia przekopywania ziemi. Wszelkie sekatory i nożyce muszą być wygodne w użyciu, a ich mechanizm wykonany tak, żeby nie wymagały dużego wysiłku przy przycinaniu drobnych gałęzi i krzewów. Tyle o jakości.

W co się zaopatrzyć? Na początek nie warto wyrzucać pieniędzy na wysokiej klasy profesjonalny sprzęt, taki jak kosiarki spalinowe czy traktorki – szczególnie gdy masz małą działkę. Do niezbędnego minimum należy kilka prostych narzędzi. Szpadel i grabie to absolutna podstawa. Przekopywanie ziemi wykopywanie dołków, grabienie liści i skoszonej trawy to czynności niezbędne do utrzymania ładnego ogrodu. Trawnik od czasu do czasu trzeba napowietrzać, więc przydadzą się kanadyjki, czyli takie widły o spłaszczonych zębach, którymi nakłuwa się glebę. Do usuwania chwastów przyda się motyka z ostrzem, które można samodzielnie naostrzyć. Do przycinania suchych lub chorych gałązek – sekator. Podlewanie to bardzo ważna rzecz w czasie, gdy natura skąpi deszczu, więc przygotuj się na to, że będziesz musiał nosić wodę w konewce. Chyba że zdrowie lub lenistwo nie pozwala ci na dźwiganie – wtedy użyj węży ogrodowych lub zraszaczy. Długość węża trzeba dobrać do długości działki. Najprostszą kosiarką idealna do małych trawników jest kosiarka ręczna, niewielka i prosta w obsłudze.

Jeszcze jedna, niezmiernie istotna sprawa – przechowywanie narzędzi. Nie można pozostawiać ich byle gdzie, bo to nie tylko nieestetycznie wygląda, ale może być niebezpieczne. W końcu narzędzia są ostre, więc sekator spadający ze stolika w letni dzień, kiedy mamy na nogach lekkie buty, może skończyć się rozcięciem skóry. Najlepiej przechowywać narzędzia w garażu, piwnicy, altanie lub innym pomieszczeniu gospodarczym. Z uwagi na to, że działki częstokroć oddalone są od miejsca zamieszkania, a złodziei nie brakuje, warto trzymać przyrządy pod kłódką, szczególnie te bardziej kosztowne.

---

T.G.


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Narzędzia ogrodnicze dla possss

sobota, 17 grudnia 2011

Aranżacja ogrodu ekonomiczna w utrzymaniu

Aranżacja ogrodu ekonomiczna w utrzymaniu

Autorem artykułu jest nortpol



Założenie ogrodu, często jest dość kosztownym przedsięwzięciem. Jednak warto wydać na nie nawet dużą ilość pieniędzy, bowiem w większości przypadków, ogród droższy w wybudowaniu jest o wiele bardziej ekonomiczny w późniejszym, codziennym użytkowaniu

Najprostszym sposobem na stworzenie aranżacji ekonomicznej w utrzymaniu, jest odpowiedni dobór roślin oraz nawierzchni. Niektóre krzewy trawy i pnącza wymagają bardzo czasochłonnych i kosztownych zabiegów pielęgnacyjnych, które trzeba powtarzać dość często. W ich miejscu można jednak umieścić rabaty kwiatowe lub skalniaki, które będą droższe w zakupie, lecz ich pielęgnacja będzie zdecydowanie mniej kosztowna oraz czasochłonna.

Aranżacja tania w eksploatacji to także odporne na zmienne warunki atmosferyczne, trwałe meble ogrodowe. Zakup krzeseł ławek czy stołów, wykonanych z drewna dębowego, teakowego, żeliwa, technorattanu bądź ocynkowanego aluminium może być dość dużym, jednokrotnym wydatkiem. Jednak meble wykonane z tych tworzyw są niezwykle żywotne i odporne na działanie niekorzystnych warunków atmosferycznych. Zakup trwałych mebli ogrodowych jest inwestycją na długie lata i może być w dłuższej perspektywie o wiele bardziej opłacalny i ekonomiczny, niż zakup mebli gorszych jakościowo, wykonanych np. z plastiku. Mniej odporne meble, szybko ulegają uszkodzeniom, trzeba je częściej konserwować a ich powłoka szybciej matowieje i staje się nieestetyczna. Tanie meble trzeba wymieniać, co rok lub dwa, z kolei trwałe meble ogrodowe, wykonane z dobrych jakościowo materiałów, są w stanie przetrwać w aranżacji ogrodowej nawet przez kilkanaście lat.

Kolejnym sposobem na stworzenie ekonomicznej aranżacji ogrodowej, jest wykorzystanie oszczędzających wodę, systemów nawadniających. Pobór wody przez tańsze modele urządzeń może być bardzo duży, jednak, jeśli systemy nawadniające będą odpowiednio ulokowane w ogrodzie, może okazać się, że ich nawadnianie jest jeszcze bardziej ekonomiczne niż podlewanie ręczne. Warto także zauważyć, że w pobliżu nowoczesnych systemów nawadniających, można umieszczać trwałe meble ogrodowe, wykonane z żeliwa lub ocynkowanego aluminium, co dodatkowo podwyższy estetykę ogrodu.

ławki ogrodowe

---

Rogala Beata www.asos.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Dom,marzeń miejsce w którymmożna się zakochać

Dom marzeń, miejsce w którym można się zakochać.

Autorem artykułu jest Dawid Helta



Dowiedz się jakie masz możliwości stylowego wykończenia swojego domu marzeń, oraz zapoznaj się z propozycjami zagospodarowania pięknego ogrodu i przydomowego tarasu drewnianego.

Dom marzeń może być mały, może też mieć wiele pokoi. Może być rozłożysty, ale parterowy. Wymarzony dom może być wykończony nowocześnie, a może być wzorowany na folklorze czy stylach zagranicznych. Zawsze jednak marzymy o tym, by był ciepły, przytulny, i jak przystało na prawdziwe schronienie – bezpieczny. Wiele elementów decyduje o tym, jak czujemy się we własnym domu. Przede wszystkim jest to jego projekt oraz styl. A to zależy już od rodzaju wykończenia.

Obecnie powraca moda na domki w stylu wiejskim. Duże tarasy drewniane, okiennice, elementy kamienne oraz prostota połączona gdzieniegdzie z finezyjnymi detalami: rzeźbieniami, zawijasami itp. To charakterystyczne cechy tego stylu. Ale żeby jeszcze bardziej podkreślić jego „wiejskość” często nadaje się mu typowe barwy – drewno ma ciemny odcień, natomiast elementy murowane są białkowane. W dachach często robi się, właściwe dla tego stylu, małe okienka. Niezależnie od tego, jaki styl wybierzemy, jeśli będzie on odpowiadał naszym wyobrażeniom na temat idealnego domu, dom ten stanie się prawdziwą ostoją.

Kwiaty są zawsze jedną z lepszych ozdób dla domów jednorodzinnych, ale także budynków miejskich. W zależności od wykończenia pasować mogą rośliny o różnych kolorach i wielkościach. Kwiaty można posadzić w klombach, dekoracyjnych kwietnikach, czy też na przydomowych skalnikach. Można też zawieszać je na barierkach czy balustradach werand lub balkonów. Zdecydowanie najlepiej wyglądają okwiecone tarasy drewniane oraz tarasy kamienne, lub z innych materiałów naturalnych. Uszlachetniane drewno najlepiej komponuje się z kwiatami o intensywnych barwach – czerwonymi, drobnymi fuksjami lub pelargoniami – zdecydowanie najpopularniejszymi kwiatami balkonowymi.

---

Helta - tarasy drewniane


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl